Jesteśmy stowarzyszeniem ojców i osób wspierających prawa dziecka do obojga rodziców. Działamy przeciwko alienacji rodzicielskiej, która w wielu przypadkach jest skutkiem błędnych decyzji sądów rodzinnych oraz praktyk prowadzących do marginalizowania roli ojca w życiu dziecka.
Zbyt często obserwujemy sytuacje, w których sędziowie – poprzez jednostronne decyzje, ograniczanie kontaktów, bagatelizowanie dowodów manipulacji i przemocy emocjonalnej, a także brak realnej reakcji na utrudnianie kontaktów – doprowadzają do alienacji dziecka wobec ojca. W konsekwencji dziecko zostaje pozbawione ważnej relacji, stabilności i poczucia bezpieczeństwa, a system prawny zamiast chronić dziecko, przyczynia się do jego krzywdy.
Alienacja rodzicielska jest formą przemocy psychicznej wobec dziecka: niszczy więź z ojcem, buduje lęk i wrogość, wywołuje stres, poczucie winy oraz trwałe szkody emocjonalne. W naszej ocenie skutki tej przemocy są porównywalne do znęcania się nad dzieckiem, ponieważ dziecko jest krzywdzone psychicznie w sposób długotrwały, systematyczny i często przy biernej akceptacji instytucji.
Witold w naszym stowarzyszeniu to określenie symboliczne – synonim sędziego, który kieruje się przekonaniem, że ojciec jest dziecku niepotrzebny. To postawa, w której rola ojca zostaje sprowadzona do minimum, a jego udział w życiu dziecka jest marginalizowany poprzez narzucanie jedynie symbolicznych, krótkich i rzadkich kontaktów.
Podkreślamy jasno: rzadkie i minimalne kontakty dziecka z ojcem nie są „neutralnym kompromisem” — są formą przemocy psychicznej wobec dziecka, ponieważ prowadzą do osłabienia więzi, poczucia odrzucenia, braku bezpieczeństwa emocjonalnego oraz zaburzenia prawidłowego rozwoju relacji rodzinnych. W praktyce takie decyzje często uruchamiają mechanizm alienacji i stają się początkiem trwałego odcięcia dziecka od jednego z rodziców.
Naszym celem jest ujawnianie skali problemu, pomoc ojcom w walce o kontakt z dzieckiem, nagłaśnianie niesprawiedliwości w postępowaniach rodzinnych oraz promowanie zmian, które zatrzymają instytucjonalne przyzwolenie na alienację. Stoimy na stanowisku, że dziecko ma prawo do obecności ojca w swoim życiu, a żadna decyzja sądowa nie powinna prowadzić do przemocy psychicznej i niszczenia relacji rodzinnych.
Jednym z naszych celow jest publikacja medialna rankingu najgorszych Sedziow i decyzji Sadow rodzinnych w Polsce.
Wielu rodziców ma dziś poczucie, że w sądach rodzinnych panuje bezkarność, a część sędziów zaczyna funkcjonować jakby była nietykalna — bo chroni ich immunitet, hermetyczne środowisko oraz brak realnej kontroli jakości decyzji.
Dlatego uważamy, że czas na większą przejrzystość i odpowiedzialność. Jeśli decyzje są niezrozumiałe, sprzeczne z materiałem dowodowym lub prowadzą do pogłębiania alienacji rodzicielskiej, społeczeństwo ma prawo to widzieć i oceniać.
Ranking i ujawnianie sędziów (w oparciu o fakty, dokumenty i opis skutków decyzji) może sprawić, że osoby orzekające zaczną brać większą odpowiedzialność za swoje czyny — bo poza procedurami istnieje też element podstawowy: odpowiedzialność publiczna.
To nie jest atak na sądy. To jest obywatelskie domaganie się standardów, uczciwości i realnej ochrony dobra dziecka.
W literaturze psychologicznej, pedagogicznej i praktyce ochrony praw dziecka wskazuje się, że odrywanie dziecka od jednego z rodziców – w tym szczególnie poprzez celowe utrudnianie kontaktów lub utrwalanie alienacji rodzicielskiej – może stanowić formę przemocy psychicznej i emocjonalnej wobec dziecka. Dziecko pozbawiane relacji z ojcem traci ważne źródło bezpieczeństwa, wsparcia i tożsamości, co często prowadzi do długotrwałych skutków: lęku, depresji, poczucia winy, zaburzeń więzi oraz trudności w budowaniu relacji w dorosłości. Tego typu działania – niezależnie od tego, czy wynikają z manipulacji drugiego rodzica, bierności instytucji czy niezrozumiałych decyzji – powodują realne cierpienie dziecka i niszczą jego prawo do obojga rodziców. W praktyce zdrowa relacja z obojgiem rodziców oznacza regularną i znaczącą obecność, a nie symboliczne „wizyty” — standardem powinien być układ zapewniający dziecku stały kontakt z ojcem, często w wymiarze co najmniej ok. 25–40% czasu, a w przypadku opieki naprzemiennej nawet około 50/50. Dwa weekendy w miesiącu to często za mało, by dziecko mogło utrzymać realną więź z ojcem i czuć jego stałą obecność w swoim życiu. Dlatego jako Stowarzyszenie Ojców walczymy z tą formą przemocy: z systemowym i faktycznym odcinaniem dzieci od ojców oraz z mechanizmami, które prowadzą do niszczenia więzi rodzinnych.
Stowarzyszenie ojców "Nie dla Witolda"
2026