Opieramy nasze stanowisko na wiarygodnych i rzetelnych badaniach przedstawionych przez International Council on Shared Parenting (ICSP) — jest to międzynarodowa organizacja non-profit, która zrzesza najwybitniejszych specjalistów z zakresu psychologii rozwojowej, pedagogiki, prawa rodzinnego oraz nauk społecznych z całego świata. ICSP od ponad 10 lat organizuje cykliczne konferencje naukowe, na których wypracowywany jest konsensus ekspertów co do najlepszych rozwiązań dla dzieci po rozstaniu rodziców.
Zgodnie z wnioskami ICSP (m.in. Shared Parenting After Parental Separation: The Views of 12 Experts, 2018; Conclusions of the Sixth International Conference on Shared Parenting, 2023):
Na podstawie międzynarodowych badań naukowych oraz rekomendacji International Council on Shared Parenting (ICSP) – wiodącej organizacji zrzeszającej ekspertów z zakresu psychologii rozwojowej, prawa rodzinnego i pedagogiki – opieka naprzemienna (shared parenting) jest obecnie uznawana za optymalne rozwiązanie dla dobra dziecka w większości przypadków.
Zgodnie z wnioskami ICSP:
1. Fałszywe przekonanie: „Opieka naprzemienna szkodzi, bo powoduje chaos”
ICSP podkreśla, że często powtarzany argument, iż opieka naprzemienna jest zbyt „niestabilna” i „dezorientująca” dla dziecka, nie ma potwierdzenia w rzetelnych badaniach naukowych.
„The scientific evidence demonstrates that shared parenting, including frequent overnight stays with both parents, does not cause confusion or insecurity in children, but instead strengthens attachment bonds and provides emotional security.”
(ICSP, Expert Consensus Statement)
Tłumaczenie:
„Dowody naukowe pokazują, że opieka naprzemienna — w tym regularne nocowanie u obojga rodziców — nie powoduje dezorientacji ani poczucia zagubienia u dziecka, lecz wzmacnia więź przywiązania i daje bezpieczeństwo emocjonalne.”
2. Błąd:„Wysoki konflikt wyklucza opiekę naprzemienną”
ICSP jednoznacznie wskazuje, że samo istnienie umiarkowanego konfliktu między rodzicami nie może być automatycznym powodem odrzucenia opieki naprzemiennej.
„Conflict is not necessarily harmful to children if they are protected from it and maintain strong relationships with both parents. Sole custody often escalates conflict, while shared parenting reduces it.”
(ICSP, Athens 2023 Conclusions)
Tłumaczenie:
„Konflikt nie musi szkodzić dzieciom, jeśli są przed nim chronione i zachowują silną relację z obojgiem rodziców. Opieka wyłączna często zwiększa konflikt, podczas gdy opieka naprzemienna go zmniejsza.”
3. Błędna analiza: „Małe dzieci nie powinny nocować u ojca”
ICSP obala popularny mit, że niemowlęta i małe dzieci nie powinny spędzać nocy poza domem matki.
„The outdated belief that overnights are harmful for very young children is not supported by current research. Multiple studies have shown that overnight stays with both parents foster secure attachments and do not disrupt emotional development.”
(ICSP, Boston Conference Report)
Tłumaczenie:
„Przestarzały pogląd, że nocowanie szkodzi małym dzieciom, nie znajduje potwierdzenia w aktualnych badaniach. Wiele badań pokazuje, że noclegi u obojga rodziców sprzyjają bezpiecznemu przywiązaniu i nie zakłócają rozwoju emocjonalnego.”
4. Ostrzeżenie ICSP: Unikać tendencyjnych opinii
ICSP przestrzega, że błędne analizy często wynikają z braku obiektywizmu, nieznajomości aktualnych badań lub powoływania się na przestarzałe teorie.
„Family courts and professionals should rely on up-to-date, peer-reviewed research rather than outdated assumptions and stereotypes about parental roles.”
(ICSP Expert Guidelines)
Tłumaczenie:
„Sądy rodzinne i biegli powinni opierać się na aktualnych, recenzowanych badaniach naukowych, a nie na przestarzałych założeniach i stereotypach dotyczących ról rodzicielskich.”
Dlatego proszę o rozważenie modelu opieki naprzemiennej jako rozwiązania najlepiej odpowiadającego potrzebom dziecka i jego prawa do równego kontaktu z obojgiem rodziców.
Źródła:
Dziecko może mieć dwa domy – i to jest naturalne
Warto podkreślić, że dziecko nie potrzebuje jednego „jedynego” miejsca, żeby czuć się bezpiecznie. Może mieć dwa domy — pod warunkiem, że oba są prawdziwymi domami, a nie tylko miejscem odwiedzin.
Jeśli dziecko ma zapewnione:
to z czasem zaczyna traktować oba miejsca jako swoje. To daje mu stabilność i wzmacnia przekaz:
„Mam mamę i mam tatę. Oboje się mną opiekują. Oboje są w moim życiu na stałe.”
Dlatego właśnie opieka naprzemienna ma sens — ponieważ w naturalny sposób pozwala dziecku pozostać zakorzenionym w relacji z obojgiem rodziców. Dziecko nie traci jednego z filarów swojego świata, tylko buduje poczucie bezpieczeństwa w dwóch domach, które są równoważne i bliskie.
Relacji z dzieckiem nie buduje się wyłącznie w kilka godzin w ciągu dnia. Prawdziwa bliskość powstaje przede wszystkim w codzienności: w zwykłych rytuałach, powtarzalności i poczuciu, że rodzic jest obecny także wtedy, gdy dziecko jest zmęczone, chore, ma gorszy dzień albo potrzebuje tylko ciszy i przytulenia.
Dlatego noclegi u ojca mają ogromne znaczenie. Dają dziecku szansę doświadczyć, że tata:
To właśnie nocne rytuały — czytanie przed snem, rozmowa w łóżku, spokojne zasypianie — należą do najbardziej budujących więź momentów w relacji rodzic–dziecko. Bez noclegów kontakt z ojcem często staje się ograniczony do „wizyt”, co w dłuższej perspektywie może osłabiać poczucie zakorzenienia dziecka w relacji z tatą.
Noclegi to nie tylko kwestia logistyki. To jasny komunikat dla dziecka:
„U taty też jestem u siebie. Tata jest moim rodzicem, a nie osobą od spotkań.”
Ograniczanie noclegów u ojca może spychać ojca do roli „drugorzędnego rodzica”
Jeżeli noclegi u ojca są ograniczane bez realnych przesłanek (np. zagrożenia dla bezpieczeństwa dziecka), w praktyce prowadzi to często do sytuacji, w której ojciec przestaje być postrzegany jako pełnoprawny opiekun, a zaczyna być traktowany jedynie jako osoba „od spotkań”.
Taki model relacji niesie ze sobą kilka ryzyk:
W dłuższej perspektywie najbardziej cierpi na tym dziecko.
Zamiast spokojnie budować poczucie bezpieczeństwa w relacji z obojgiem rodziców, doświadcza sygnału:
„u jednego rodzica jestem na stałe, a u drugiego tylko tymczasowo”.
Dlatego tak ważne jest, aby kontakt ojca z dzieckiem nie ograniczał się do kilku godzin w ciągu dnia, lecz obejmował również naturalne elementy życia rodzinnego — w tym noclegi, które są kluczowe dla stabilności, zakorzenienia i budowania trwałej więzi.
Konflikt nie może usprawiedliwiać nierównego traktowania rodziców – dziecko ma prawo do obojga
Konflikt między rodzicami jest sytuacją trudną, ale nie może prowadzić do tego, że w praktyce jeden rodzic zostaje „ukarany” ograniczeniem relacji z dzieckiem, zwłaszcza jeśli nie ma realnych przesłanek bezpieczeństwa (np. przemocy, uzależnień czy zagrożenia dla dziecka).
Nie może być tak, że z powodu sporu między dorosłymi:
W rzeczywistości dobro dziecka to nie jest brak ojca w jego życiu. Dobro dziecka to:
Warto też jasno podkreślić aspekt równości: konflikt nie może być pretekstem do gorszego traktowania jednego z rodziców z powodu płci. Ojciec nie jest rodzicem „drugiej kategorii” ani dodatkiem do życia dziecka. Współczesna pedagogika i psychologia rozwojowa pokazują, że relacja z ojcem jest dla dziecka fundamentalna, a jej ograniczanie wpływa na rozwój emocjonalny i poczucie bezpieczeństwa dziecka.
Dlatego zamiast redukować rolę ojca „bo jest konflikt”, należy szukać rozwiązań, które:
Co mówi prawo? Dziecko ma prawo do obojga rodziców
W debacie o sprawach rodzinnych często słyszymy hasło „dobro dziecka”. Jest to wartość nadrzędna — ale nie może być używana jako pretekst do eliminowania ojca z życia dziecka, jeśli nie ma realnych przesłanek zagrożenia. Polskie prawo jasno wskazuje, że oboje rodzice mają prawa i obowiązki wobec dziecka, a dziecko ma prawo do relacji z obojgiem rodziców.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi wprost, że władza rodzicielska nie jest przywilejem jednego rodzica. Jest to zarówno obowiązek, jak i prawo.
Art. 95 § 1 KRiO:
„Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka (…)”
Oznacza to, że prawo chroni udział ojca w wychowaniu i opiece, o ile nie ma przesłanek, by go ograniczać.
Polskie prawo nie zakłada automatycznie „ważniejszego” rodzica. Jeśli oboje rodzice mają władzę rodzicielską, każde z nich jest równolegle uprawnione i zobowiązane do jej wykonywania.
Art. 97 § 1 KRiO:
„Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.”
Bardzo ważny przepis mówi, że kontakt rodzica z dzieckiem nie jest „nagrodą” ani czymś uznaniowym. Jest prawem i obowiązkiem.
Art. 113 § 1 KRiO:
„Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.”
To oznacza, że co do zasady dziecko powinno utrzymywać relacje z obojgiem rodziców, a ograniczanie kontaktów musi mieć konkretne podstawy — nie może wynikać wyłącznie z konfliktu między dorosłymi.
Prawo rodzica do wychowania dziecka wynika również z Konstytucji.
Art. 48 ust. 1 Konstytucji RP:
„Rodzice mają prawo do wychowania dzieci (…)”
Konstytucja wskazuje również, że ograniczanie praw rodzicielskich nie może być dowolne.
Art. 48 ust. 2 Konstytucji RP:
„Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.”
Polska jest stroną Konwencji o prawach dziecka. Dokument ten podkreśla prawo dziecka do regularnych kontaktów z obojgiem rodziców.
Art. 9 ust. 3 Konwencji o prawach dziecka:
„Państwa-Strony będą szanowały prawo dziecka (…) do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców (…)”
Prawo jest jasne:
✅ dziecko ma prawo do obojga rodziców
✅ ojciec ma prawo i obowiązek uczestniczyć w wychowaniu
✅ kontakty są prawem i obowiązkiem, a nie przywilejem
Dlatego ograniczanie roli jednego z rodziców wyłącznie z powodu konfliktu dorosłych nie realizuje dobra dziecka. Dobrem dziecka jest stabilność emocjonalna i więź z obojgiem rodziców — w tym możliwość realnego, regularnego kontaktu z ojcem.
Stowarzyszenie ojców "Nie dla Witolda"
Styczeń 2026